
Piersi
...i to nie byle jakie piersi bo to piersi z kurczaka...chyba...No właśnie...
Czemu mówi się "piersi z kurczaka"?! czy one sa z kurczaka?Czy to przypadkiem nie kura ma piersi? Albo chociaż kogut! Ale kurczak?Moze tez tam jakies ma ale wyobrazmy sobie takiego kurczaczka...(mi to sie zawsze kojarzy z takim żółciakiem wielkanocnym) ile oni by tam wyciosali tych piersi z niego? Przeciez to co kupujemy jest 2 razy wieksze od tego kurczaczka...ja jeti...
Poza tym co to za pomysl zeby mowic "piersi Z kurczaka"? Czy one sa robione z kurczaka? Ze w sensie biora kurczaka i przerabiaja go na piersi?! Bo ja nie rozumiem...Nie powinno sie przypadkiem mowic "piersi kurczaka"? a wlasciwie kury? I czemu piersi a nie np...biust, albo cycki? Dziwnie sie utarlo nie? Slyszeliscie zeby ktos mowil u rzeznika "poprosze cyca kury"? ja nigdy...a czyz nie jest to poprawniejsze od "poprosze piersi z kurczaka"? Jeszcze w dodatku piersi! Liczba mnoga! Ile oni do cholery narobia tych cyców z jednego malego kurczaczka?
Każdy ma jakies marzenie...wiecie jakie ja mam? Zeby kiedys rzeznik, ktory uslyszy ode mnie prośbe "poprosze cyca kuraka, ale bez sutka jesli łaska", odpowiedzial mi "juz podaje, a jaka miseczke - A,B,C czy D - Pan sobie rzyczy?" Wziałbym C
Gosia jest super i bardzo bardzo bardzo ją lubie a ta notka jest z dedykacja dla niej=*
vmpi 2007-08-12 00:34:47
skomentuj (8)
"Teoria Gromowładnego"
W szkole zaczęło się coś dziać pod kątem filozofii. Zarówno na samym przedmiocie ogłoszonym tymże mianem, jak i na religii przedstawiają nam miliony śmiesznych ludków, którzy powymyślali tam jakieś swoje teorie i dzięki temu sobie teraz tak słyną. Swoją drogą, to to niezła fucha jest. Zbijać bąki i tylko siedzieć na dupce pisząc mądre sformułowania, w których sami autorzy tych stwierdzeń za grosz sensu dopatrzeć się nie mogą. Trzeba tylko zapuścić brodę i powiedzieć wszystkim, że się ma rację. Ja osobiście się golę, ale tak sobie myślę, że w sumie co mi tam…stworzę własną teorię. Tak naprawdę to na ten pomysł wpadłem wraz z moja nieodzowną przyjaciółką Klaudią, która jest jednocześnie współautorką pierwszych nauk. Każdy z tych śmiesznych ludków nazywał swoje teorie…moja nazwa nie będzie skomplikowana – „TEORIA GROMOWŁADNEGO”. Czyż nie brzmi tak prawdziwie i cudnie?! Uwaga! Teraz będę udawał mądrego...
Czym jest Bóg? Ja bym go porównał do…Wielkiego Brata. Zamknął nas w takiej kuleczce i sobie patrzy. Jakby się tak zastanowić, to to naprawdę ma sens. W wyznaczonych godzinach dostajemy ciepłą wodę pod prysznicem w postaci awansu czy dobrego stopnia. Reguły są podobne. Od czasu do czasu trzeba iść do „pokoju zwierzeń” zwanym też konfesjonałem. Rozmnażamy się jak Frytka z Kenem. Nawet w samym Piśmie Świętym jest napisane „nie znacie dnia ani godziny” tak jak to w domku Braciszka zegarków nosić nie wolno było. W tym samym domku jak wszystkim wiadomo aż roiło się od monitoringu, a jak to nasza święta księga mówi – „a Bóg, który siedzi w ukryciu widzi”. Mówi się tez dużo o życiu pozagrobowym. Że tam jakieś niebo czy piekło. Po „Big Brotherze” też w sumie można wspiąć się w górę i tak jak Sebastian Florek zbijać kabze na politykowaniu. Można niestety również skończyć jak Manuela…w „Maratonie uśmiechu”. Co jakiś czas niestety trzeba kogoś eliminować, po czym ta osoba zostaje usunięta przez Wielkiego Brata. Jakie to ma przełożenie na życie codzienne, to chyba każdy z nas wie. Jest jednak ten jeden, który ostaje się do samego końca. Wielki zwycięzca, który zgarnia całą kapustke. Na Ziemi nazywamy to kanonizacją. Tak rzadkie zjawisko, że jego częstotliwość jest 5 razy mniejsza niż czas między kolejnymi edycjami programu na TVN.
Możliwe, że można doszukać się tutaj drwiny ale…czyż nie ma w tym czegoś prawdziwego? Jeśli będę miał czas i wenę (a wiecie jak u mnie z tym krucho) to będę dopisywał następne części moich teorii.
Pozdrowienia – Gromowładny M.Pi
vmpi 2005-09-13 22:09:45
skomentuj (27)
Winda
W mojej szkole można doszukać się wielu ewenementów. Np. dlaczego podczas jednej godziny sala stoi całkowicie pusta a na następnej (gdy my mamy w-f) nagle cieśnią się w niej 3 klasy?! Albo np. dlaczego suszarka do rąk działa tylko na drugim piętrze?! Albo dlaczego chcą skrócić „trening” reprezentacji szkoły w koszykówkę, aby jakieś dzieciaki w firmowych ciuchach mogły biegać za jakąś piłka?! No pytań można się doszukiwać do końca życia, ale chyba najbardziej fascynującym zjawiskiem w tym budynku jest…winda…
Przyrząd służący do ułatwienia życia – to bez wątpienia…tylko czyjego?! Bez przesady – co za ostatni cham i prostak ośmieliłby się pomyśleć, że mamy tu na myśli życie uczniów. Jeszcze tego by brakowało, żeby ci, dla których ta szkoła istnieje mieli korzystać z jej dobra jakim jest winda. Może jeszcze powiecie, że to oni płacą czesne, w których to skład wchodzi utrzymanie windy HE?! Niestety niezdyscyplinowani uczniowie nie są w stanie tego pojąć nie kryjąc swoich sprzeciwów. W takich okolicznościach Jego Świątobliwość Wielmożny Dyrektor myślał nad sensownym powodem, który mógłby przedstawić uczniom, dlaczego to oni nie mogą jej używać. No i tak sobie myślał i wpadł na pewien pomysł…”WIEM!!” – wykrzyknął – „powiem im, że wg nowych norm UE do korzystania z windy trzeba być pełnoletnim? W takim razie czemu by nie wprowadzić „windy na dowód”?!” Niestety i tutaj wtargnął pewien kruczek – trzecio-licealiści skończyli już 18. rok życia, a bzdurą by było żeby mogli używać windy. Pomysł, z początku genialny, okazał się – no co tu dużo mówić – do dupy. Wpadło mu jeszcze parę pomysłów do wyjątkowo połyskującej glacki, ale wszystkie kończyły się fiaskiem. I poddał się szanowny dyrektor. Na modlitwie ogłosił, że uczniowie nie są wystarczająco godni, by korzystać z windy i przywilej ten przysługuje jedynie nauczycielom. I tym sposobem uczniowie i tak już czasem spóźnieni z nie swojej winy na lekcje biegają po schodach, a nauczyciele w-fu zjeżdżają sobie windką 1 piętro do Sali gimnastycznej, i tak już 10 minut po dzwonku.
No to problem windy już mamy rozwiązany. Ale doch nie przystoi, żeby dyrekcja spoczywała na laurach w swoich kompletnie bzdurnych pomysłach. Tym sposobem wymyślono karty magnetyczne, niezbędne do wyjścia i wejścia do szkoły. Jak tak dalej pójdzie to będą nam wszczepiać chipy pod skórę a na karkach będą skrobać kod kreskowy. Nie wspominając już o kolejkach jakie można sobie wyobrazić przy wychodzeniu ze szkoły. Jak za komuny po mięso. Koniec. To już autentyczny koniec. Szkoda gadać.
aVe
vmpi 2005-06-28 17:03:37
skomentuj (24)
SK8?! SPRAWDZ TO!!
Gdynia Idealne miasto, sprawdz to jak babci ciasto
Masz to, co w hh najcenniejsze
Reszta przy tym staje sie mniejsze
Jestes "sk osiem" jestes fajny
Jestes gosciem, a nie jak metal banalny.
M.Pi skejt przemawia do sluchaczy
A to dla dzieciaczkow wiele znaczy
Yo yo mowie yo bo jestem fajny. Wszyscy fajni skejci mowia jol to ja tez chce. I dupa ze refren sie nie rymuje, ale jol.
Recepta na idealnosc to ma dzialalnosc
To MORWy sluchaczy nachalnosc
I tego hip hopu latwopalnosc
Walkman na uszach i hulaj dusza
Ide ulica i nic mnie nie rusza
Bo ja jestem kozak jakich malo
A ty co sie gapisz galo palo [hahaha -smiech kozaka]
Yo yo mowie yo bo jestem fajny. Wszyscy fajni skejci mowia jol to ja tez chce. I dupa ze refren sie nie rymuje, ale jol.
Teraz to w ogole jestem cool
Bo wymyslilem hh utwor moj
Otwor moj jest brudny jak gnoj
Mowa tu o uchu oczywiscie
Mam nadzieje, ze sie nie pomyliliscie
Bo jak tak to jestescie zwykle liscie
Ale brudne mam ucho tylko prawe
A nie lewe tak jak to bylo dawniej
Yo yo mowie yo bo jestem fajny. Wszyscy fajni skejci mowia jol to ja tez chce. I dupa ze refren sie nie rymuje, ale jol.
Koncze juz, ostanie pisze rymy
A potem sie wszyscy razem wychylylybymy
Opuszczam spodnie, zebym jak skejt wygladal godnie
Modnie bede malowal sciany
I do kosza wyrzuce moje glany
Ten kawalek Nastii dedykowany
Bo tak jak ona jestem posrany
Ale to ona mnie natchnela
I zaraz potem swoja klate nadela
Ja w klacie i tak mam od niej wiecej
A dupa 5 razy lepiej krece
Yo yo mowie yo bo jestem fajny. Wszyscy fajni skejci mowia jol to ja tez chce. I dupa ze refren sie nie rymuje, ale jol.
aVe
vmpi 2005-03-18 20:22:13
skomentuj (43)
Historia na faktach oparta
To samo wydarzenie opisane jest na blogu http://klaudiawika.blog.pl/ ale w przypadku posiadania inteligentnego komputera, moze on tej strony nie otworzyc, gdyz jest ona oblesnie, obrzydliwie tragicznie rozowa i przeslodzona. TYLKO KLAUDYNKO NIE MYSL, ZE MI SIE TEN SZABLON NIE PODOBA!!tak dalej...Moja nota jest dosc dluga, ale czytajcie jak nie macie ochoty na dlubanie w … np. nosie w tym czasie.
Data niewazna. Miejsce nieduze, bo sala lekcyjna, za to jacy glowni bohaterowie!!!17 podglownych i jedna wybitnie glowna. Wybija sie do dzisiaj swoim swiatlem bijacym z wlosow. Tylko nie myslcie sobie, ze jest blondynka! Ona czasami nie lubi jak sie ja tak nazywa.
Pare dni wczesniej geograf pokazal nam okolo 20 "skal". Takie tam kamyczki. Jakbym zobaczyl taki na ulicy to bym go sobie kopnal, ale on chyba widzial w nich cos wiecej...no coz. Kazdy ma jakies tam swoje zboczenia…znaczy zainteresowania. No w każdym bądź razie dobry pomysl nie jest zly. Daty wyzej wymienionej (wiec nieznanej) pan __________ postanowil troche nas pognoic. [To jest dopiero zainteresowanie co?:)] „Hehe to kogo dzisiaj udupimy?” No po prostu na sama mysl az się mordka cieszy. Coz za radosc tryskajaca z tego wizerunku. Coz za momentalne ożywienie i przypływ energii witalnych. No jednym slowem – większej radości wyobrazic sobie po prostu się nie da. Po chwili zastanowienia panu ________ wpadla odpowiedz na pytanie wyzej postawione: „A po co ich selekcjonowac, skoro mogę zgnoic wszystkich co nie?! A jak już się okaze ze ktos dostanie 3/3 to mu powiem ze ma dzisiaj szczesliwy numerek i nie wstawie mu oceny. Ale będzie fajnie!!” Jak postanowil, tak tez zrobil. Przywołał swoja pierwsza ofiare, zadal mu pytanie i widzac zakłopotanie ucznia nastepne (znane już i stale) mysli przelatywaly mu przez glowe…”HAHAHA!!! Teraz to mu dosralem!!ha ha!! Zadalem mu tak zakręcone pytanie, ze sam za cholere nic z niego nie rozumiem!!HAHAHA!!” Nie ma to jak czerpac radosc z chwili. Pierwsze 0/3 pkt. za odpowiedz. Satysfakcja maluje się na twarzy pana _________. Wzywa nastepna osobe i nastepna. Profesorek ma już taka wprawe, ze do konca zycia będzie rysowal kolka odręcznie. Kazde 0/3 zdobil innymi wzorkami w dzienniku. Raz w kwiatuszki, raz w serduszka. Nawet kolory zastosowal. Nie ma to jak dusza artysty. Czas na nastepna ofiare…ale nie nie panie profesorze nie nie…trafil pan wlasnie na nasza glowna, max super hiper uniwersalnie odblaskowa niczym swietlik, glowna bohaterke!!!HAHAHA!!!Z 20 skal potrafila rozpoznac dwie: bombe wulkaniczna (bardziej charakterystycznej skaly nie znajdziecie nigdzie na swiecie) oraz…siarke. Tak, inteligencja z geby tryska. Emocje sięgają zenitu…Koniec końców ma 10% ze trafi na ktorys z sobie znanych kamyczkow (co prawda gorzej z opisem skaly, ale nazwa…zawsze cos!). NIEBLONDYNA podeszla do biurka nauczyciela i zarzucila swoimi NIEBLOND wlosami oraz zatelepotala swymi NIEWYDLUZANYMI rzesami. Prof. pokazuje skale i nagle z ust prześlicznej niewiasty wydobywa się glos niczym okrzyk godowy „BOMBA!!” Dodala jeszcze swoimi slowami, ze było bum (khdsgfksh – tyle jeśli chodzi o efekty dźwiękowe przy tym oddane) , to tam polecialo, to zrobilo się stale i jest…ciag wyrazow wiele w sumie nie znaczących, no ale jakby nie patrzec…BOMBA!!! 2/3 pkt…
Wniosek?? Od dzisiaj chodze w mini, gole nogi, zapuszczam wlosy, farbuje je na blond, krece tylkiem do nauczycieli, biore hormony na powiekszenie biustu, maluje sobie oczy i usta (hematytem) i co najważniejsze…zmieniam sobie imie na Klaudia. Myslicie ze byloby mi do twarzy??
V.M.Pi
vmpi 2005-02-11 16:52:12
skomentuj (17)
Cale zycie
U góry widzicie najpiekniejsza z najpiekniejszych. 20h podrózy nas dzieli, a ona mimo wszytsko jest przymnie.
ave
vmpi 2005-01-17 19:27:10
skomentuj (17)
Szwecja
No bylym za morzem bylem. Zostawilem tam niestety to, co dla mnie najwazniejsze:(...
Gadalem sobie z Halsduk'iem i tym sposobem storzylismy freesyla o pomidorku. Czytaj poniezej. Ave
Mörder pomidor!
Eine klein pomidor walking down the street.
'Das ist eine grandeeee pomidor sagt eine klein Endlosschraube'.
Und das pomidor walks down the street again. Und dieses Pomidoras hat ein Hunger, dazu er andere Pomidoras gegesen hat.
Jetz haben wir zwie pomidoras in einen pomidorek walking down the street.
Und dieses pomidor liebte zu essen.
Das pomidor essen zieeeegen your soul...
Und dann hat er Pomidoreczka gesehen
also jetz mochtet er zum ihr gehen
Zuerst spriht er mit ihr
Und das gefelt mir
Pomidoreczka ist eine reale Schönheit,
die sie ein Grün ist, gelbe pomidoras mit grünen Streifen!
jetz mechen sie die Kindern
und das passiert ins Badenzimmer
also jetz stören wir ihn nicht
Aber ich noch ein mal freud mich
das Mörder pomidor ging auf einen Weg mit pomidoreczka.,
als plötzlich ein Auto kam
Das war Pomidoreczka's Man
Das war Pomidoras History
Das kanst du horen in HiFi und sehen in TV
Pomidoras Family
das ist was kreci me
vmpi 2005-01-15 21:10:49
skomentuj (6)
FREESTYLER MAN!
Pare osób w jakiś tam sposó dotknęły poprzednie wiersze więc je wyrzyciłem. Myslę, że ten jest w pożądku i w dodatku mojego autorstwa:) Trzeba ukazac rymem przeglad filmów od poczatku istnienia blogu.
No to zaczne tak jak Eminem
A nie jak DJ Sydney z "otwartym winem"
Po ziomalsku "yo" was pozdrawiam
I do wspólnego rymowania namawiam
Ja wiem jak sie freestyluje
Bo na moich półkach 8. mila króluje
Bo ze mnie to jest skate jakich mało
Jak mi nie wierzycie to was posrało
Mazur, Marek - oni wiedzą o co chodzi
Jak to rym ryma rymem uwodzi
Parę słów o Super Ogórku
Którego powieszono za twarz na sznurku
A szkoda, bo swój chłop był
Ale niestety pod drzewkiem zgnił
Tym, pod którym Pan Dżdżowniczka sie odlewał
I lejąc na ogórka zadowolony sobie ziewał
Walentynki się zbliżają
Zakochani się macają
Geje kije w dupe pchają
A zboczeńcy do gemby se srają
Nekrofile martwych uszczęsliwiają
Zoofile od wigilii ze zwierzakami gadają
Niby wszyscy zadowoleni
A jednak bilbord Frugo się mieni
"Bojkot walentynkowej komercji"
Trafny strzał, jak gol w trzeciej tercji
Bojkot walentynkowemu świętu
Niech nie robi w Polsce zamętu
Pisałem też o emocjach sportowych
Które odbyły sie w czasach owych
Stosujemy sie do przepisów unijnych nowych
Ale dlaczego sportowcy przyszli w strojach galowych?
Może zabrakło piedzy na zakup sportowych
To pewnie przez Belkę i jego reformy
Po tym to chyba już nic nie wróci do normy
Juszczenko na tron teraz wskoczył
Ale podczas przemówienia podobno sie zmoczył
Resztę spotkania trzymając się za genitalia kroczył
A może ma problem Jackosna
A może zadowoliła go żona
Tego sie już nie dowiemy
Bo Juszczenko jest głucho-niemy
Dobra "it's over" synu drogi
Nikt V.M.Pikowi nie jest wrogi
Ale powiem jeszcze "YO" zeby być fajny
Do "fajny" nie ma rymu wiec na ra
vmpi 2004-12-27 23:37:29
skomentuj (25)
Emocje sportowe sięgają zenitu...1 SZKOLA Z KLASA
W ciagu ostatniego tygodnia w naszej szkole wydarzyły się dwa wydarzenia sportowe. Zacznę od między klasowych rozgrywek w waterpolo, które odbyły się w srodę 14.05 na „dużej” sali gimnastycznej. Wszystko byloby wspaniale gdyby nie deficyt – niezbędnej w tym sporcie - wody oraz bramek, które zastapiono koszami. Z powodu braku H2O zawodnicy grali jeżdżac na oslach (gdyż konie nie zmiesciły się w drzwiach wejsciowych). Już na samym poczatku pojawily się problemy. Sędzia (wybrany po trwającej 30 minut grze „papier, nożyczki i kamień”) nie mógl się zdecydować jaka piłka będa grać zawodnicy. Ostatecznie zdecydowano się na pileczkę do ping – ponga. Nie obyło się również bez kłopotów podczas meczu. Po 4 minutach gry jeden z koszy zostal nieumyślnie zerwany. Ale nie moglo to powstrzymać nieustraszonego sędziego technicznego. Gra przeniosla się na jeden kosz, który niestety zostal zdewastowany po następnych 4 minutach gry. Ale to przecież żaden klopot dla naszego dzielnego i uzdolnionego sędziego. Postanowil zlapać deskę ratunku jaka było wykopanie dolków po dwóch stronach sali. Bardzo sluszna decyzja. Przecież to tylko jakby zmiana wysokości polożenia kosza co nie? Ja bym na to nigdy nie wpadl. Gratulację za pomysłowość panie sędzio! Przerwę zarzadzono po 45 minutach gry gdyż trzeba było nakarmić zwierzatka. W drugiej polowie, po zmianie stron, organizatorzy napotkali się na następne klopoty techniczne. Zdechly trzy osły, więc zawodnicy, którzy na nich grali musieli przesiaść się na kundelki. Po spotkaniu szkola dostała 500 zł grzywny za męczenie zwierzat, a zawodnicy już najprawdopodobniej nie dowiedza się zasad gry, w która grali. Do tej pory nie wiadomo również jak nosi nazwa wyżej opisywanej gry. Zapraszamy do wzięcia udziału w naszym konkursie na wymyślenie jak najlepszej nazwy dla tego sportu. Mam nadzieję, że będzie się on rozwijal w takim blyskawicznym tempie jak dyscyplina opisana niżej.
Następnym sportem, w którym rywalizowali gimnazjaliści, były bierki podwodne. Tym razem, po doświadczeniu nabytym w poprzedniej rywalizacji, organizatorzy zaopatrzyli się w wannę pelna wody, a uczestnicy dostali butle z tlenem. Na miejscu byli nawet ratownicy WOPRu, na wypadek, gdyby któryś z uczestników topil się w boisku. Ale i w tym przypadku zasady nie byly do końca jasne. W tej konkurencji (nie liczac jednej dyskwalifikacji za wyciągnięcie korka z wanny przez jednego z zawodników gdy przegrywal) obyło się bez większych klopotów. Zwycięzca całej imprezy zostal Chojrak Tchórzliwy Pies zwany też „Glupim psem”.
V.M.Pi
vmpi 2004-06-12 14:23:39
skomentuj (21)
A burżuazja jak żyła tak i żyć bedzie wiecznie
Czas Akcji -> współczesność
Miejsce Akcji -> Pomorze
Glówny Bohater -> Halina Burżuj
Bohater Drugoplanowy -> Achilles Szarłacki
Typowa szczęsliwa para. On gra w kosza (od czasu do czasu w bierki podwodne z butlą tlenowa obok wanny bez wody używajac pchełek), Ona - tańczy (nie pytać gdzie i w jakim celu). Miłosć jak z "Romea i Julii": On pakuje sie na 2-tygodniowy obóz w kostke, Ona wychowywana w przekonaniach burżuazyjnych bierze w lato na 3-dniową wycieczke szkolną 12 bluzek, 4 pary spodni nie zapominajac o czapkach. On wychowywany w pokoju z dwoma bracmi. Jej wpajano od dzieciństwa ideologie Babki Burżujki, która im dłużej żyje tym jest bardziej z siebie dumna ("powiedz mu, żeby nie wchodzil na NASZA [?] dzielnicę w chustce na głowie, bo to wstyd,żeby taka dziewczyna zadawała sie z osobą w takim ubiorze" kto mi to rozszyfruje?).
Mimo tak wielkich różnic oficjalnie i nietylko bardzo sie kochaja i w zwiazku z tym postanowili pewnego dnia pójsc na basen. Tylko godzinna wyprawa, także Halina stwierdzila, ze 12 bluzek nie weźmie. Ale przecież cos w tej torbie musi sie znaleźć. Po długich rozważaniach padła decydująca decyzja....STRÓJ KAPIELOWY! Cóż za słuszna decyzja [w tym momencie wszyscy podziwiamy Halinkę]. Wlaczyla komputer, który następnie wybrał losowo kolor i model stroju i myslala nad zapelnianiem nadal wolnego jeszcze miejsca w torbie. A może by tak...RĘCZNIK! No też sie może przydać. Poparta w demokratycznym głosowaniu jednego jego uczestnika - Babki Burżujki - spakowała siedemdziesiaty piaty ręcznik od dolu. Nastepny problem ukazal sie w klapkach. Halinka otworzyla szafke z obuwiem, z której kapcie, buty i klapki nie wypadały jedynie chyba dzieki codzinnej interwencji pedanckiej Babki. NIE MA KLAPEK! Teraz to dopiero jest problem. Przeciez wybór z 20 par to żaden wybór. Basenowa ekspedycja staneła pod znakiem zapytania. Tylko i wyłacznie zawziętości i kompletnemu braku wybredności Halinki wróciła nadzieja na 45 minut wspólnego pływania. Ale przecież Halinka nie ma czepka!!! Teraz to już chyba koniec. Achilles zapewnial, ze można w szatni wypożyczyć za symboliczną zlotówkę, ale Halinka uporczywie twierdzila, że to niehigieniczne. "PRZECIEŻ ONI TYCH CZEPKÓW W OGÓLE NIE PRAŻA PO UZYTKOWANIU". Droga bez wyjscia. Ten problem został jednak pominięty dzięki Achillesowi (wspaniały człowiek). A co z suszarką?! "CZY TAM SĄ SUSZARKI??" dal sie słyszeć donośny głos pełen paniki. Po pewneym czasie zapewniona istnienia suszarek w szatni bała sie porażenia pradem, który bez przerwy przechodzi przez suszarke. No tak. Suszarki suszarkami, ale kompac sie bedziemy w wodzie. A jezeli bedzie brudna? Jezeli tam ludzie oddaja amoniak, a kto wie moze i kal ?!?! APOKALIPSA!!!
Opisałem część problemów. Zeby was nie zabić śmiercią czytelnictwa - następne jedynie wymienie:
- jak sie placi za wstęp?
- co się stanie jeżeli ludzie zobaczą obiekt moich kompleksów i przez 54 minut zamiast plywać będa się na mnie patrzeć? W dodatku na pewno będa ich miliony!
- cholera a jeżeli zgubię sie w szatni?
- po co ta szatniarka dała mi ten smieszny kluczyk?
- qrde mimo wszystko nadal sie boje tego prądu...
- Czy zdaże w ciagu 30 minut wysuszyć moje pieknie zlociste owłosienie (na głowie).
Uwielbiampowieści z dobrym zakończeniem. Achilles odprowadził ją do domu i zyją długo oraz szczęśliwie, aż do dni dzsiejszego.
V.M.Pi
historia w 100% zmyślona...
Kocham Cie Haniu :*
vmpi 2004-05-28 18:48:46
skomentuj (9)
| Layout by Amfa from ZabijacieL |